O nas


Pamiętam okres ze swojego dzieciństwa kiedy moi rodzice zapisali mnie do Szkoły Muzycznej spełniając moje marzenie.
Wchodząc do tego budynku jako dziecko odczuwałam ciepłą, domową, przyjazną atmosferę.

Atmosfera ta była tworzona przez Józefa i Helenę Ostapowiczów, którzy w tym czasie byli dyrektorami tej szkoły tzn. dyrektorem PSM I ST. był mgr Józef Ostapowicz, a dyrektorem SOM była mgr Helena Ostapowicz. Szkoła Muzyczna żyła w ścisłej symbiozie ze Społecznym Ogniskiem Muzycznym, zajmując wspólny lokal przy ulicy Matejki 19.

Wymiana uczniów, współpraca, wspólne koncerty, wymiana doświadczeń, przyniosła korzyści obydwu placówkom, które kontynuowały rozpoczęte przed laty dzieło upowszechniania muzyki.

Obie placówki brały udział w życiu kulturalnym naszego miasta, organizując rożnego rodzaju koncerty, imprezy artystyczne w różnych środowiskach, wyłapując przy tym mniejsze i większe talenty w przedszkolach i szkołach, oraz innych instytucjach.

A teraz krótkie kalendarium:

1947r. – otwarcie Szkoły Muzycznej.

1950r. – zmiana nazwy: Szkoła Muzyczna na Ognisko Muzyczne.

1954r. – Nowa nazwa „Państwowe Ognisko Muzyczne”

1965r. – Państwowe Ognisko Muzyczne przekształcone w Państwową Szkołę Muzyczną.
Decyzja Dolnośląskiego Towarzystwa Muzycznego o powołaniu Społecznego Ogniska Muzycznego

1967r. – Dyrektorem PSM zostaje mgr Józef Ostapowicz

1968r. – Dyrektorem Ogniska zostaje mgr Helena Ostapowicz

1969r. – Wznawia działalność ” Przedszkole muzyczne ” przy SOM

 

…Szkoła Muzyczna, Społeczne Ognisko Muzyczne z dwiema grupami, przedszkolnymi młodszą i starszą pięknie współpracowało do roku 2014. Z początkiem września zostaje delikatnie mówiąc usunięte z terenu szkoły, a tylko cząstkowo jeszcze pozostaje. Większa część Ogniska, czyli ja Małgorzata Zielińska z 45-ma uczniami, dwie grupy przedszkolne, część gitar i skrzypiec przenosi się do Zamku Książęcego i tam rozpoczyna swój dalszy albo też nowy etap rozpowszechniania muzyki wśród dzieci i młodzieży oleśnickiej , oraz okolic. Jest to smutne wydarzenie, gdyż zostało przerwane coś, co tworzyli przez wiele lat p. Ostapowiczowie ze swoja kadrą nauczycielską, lecz „desperacją” i pragnieniem innych ludzi aby to przetrwało, kontynuowane jest w dalszym ciągu.

Muzyka jest czymś pięknym w życiu człowieka, niezależnie od wieku, więc niech rozbrzmiewa w murach Zamku ,  jeśli nie może w szkole.

Po wielu latach mogę powiedzieć słowami z utworu M.Karłowicza: „Pamiętam ciche, jasne, złote dnie…” w których jako dziecko, a później osoba dorosła pracowałam pod okiem wspaniałych ludzi p. Józefa i Heleny Ostapowiczów. Ten wyjątkowy czas już niestety nie powróci.

Małgorzata Zielińska

 

Facebook